Na kajakowym szlaku… bez kajaka

Początek lat 90 w turystyce kajakowej wyglądał zupełnie inaczej niż w chwili obecnej. Z uprawiania tej formy rekreacji znane były tylko północne rejony Polski, przede wszystkim Mazury. W mojej okolicy nie działała, żadna wypożyczalnia kajaków. Jakieś kajaki miał miejscowy MOSIR, ale ja chciałem pływać po wodzie, a nie pod wodą, czego tamte łódki absolutnie nie mogły gwarantować. Poza tym nie tak bardzo chodziło [...]


05-12-2011

Zanim odkryłem kajaki

Zanim odkryłem spływy kajakowe moją wielką miłością były góry. Nie żeby tam jakaś ambitna wspinaczka, ot, zwykłe łazikowanie z plecakiem. Naszą ambicją było omijanie schronisk i nocowanie w lesie. W ten sposób udało mi się spędzić wiele nocy w miejscach teoretycznie niedozwolonych: wysoko w Tatrach, w pasach granicznych i kilku Parkach Narodowych. Żaden survival, mieliśmy po kilkanaście lat i… puste kieszenie; nie było nas [...]


05-12-2011
specweb